Mam kontuzję

Hej, hej! Jeśli wolicie posłuchać to zapraszam na YouTube, a dla czytających tekst poniżej.

Na zajawkę 4 opcje na to co możecie zrobić w przypadku załapania kontuzji:


1/ROZBIEGAĆ – chyba każdy próbuje na początku tej opcji, często się sprawdza, zwłaszcza, jeśli mamy problem bardziej z przemęczeniem mięśni niż z poważną kontuzją. W końcu trening, to balansowanie na granicy przetreneowania – kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana ;)

2/ODPOCZYNEK  – sprawdza się również przy niewielkich uszkodzeniach, większa niż codzienna dawka regeneracji potrafi zrobić wiele dobrego dla naszego ciała, zwłaszcza w okresach wzmożonych treningów.

3/WIZYTA U LEKARZA / FIZJOTERAPEUTY / TRENERA – hmm…jestem fizjoterapeutą i wydaje mi się, że jest to najrozsądniejszy wybór, ale rozumiem też osoby, które błąkając się od jednego lekarza do drugiego bez efektów, w końcu decydują się zająć leczeniem na własną rękę. Wina leży po środku, nie każdy leczony stosuje się do zaleceń, ale duża część historii ujawnia też brak kompetencji (i chęci) osób prowadzących leczenie :(

4/LECZENIE NA WŁASNĄ RĘKĘ – część osób do malowania woła malarza, część woli samodzielnie pomalować mieszkanie… o plusach i minusach w następnych odcinkach ;D

W następnych odcinkach rozwinięcie tematu. Trzymcie się ;) !